cellRESET a SERCE- Moja Historia...

 
Tak na poważnie dla Was, z problemami z częstoskurczem naczyniowym, o różnym natężeniu , zagrożonych zabiegiem ABLACJI, nadciśnieniem ,chorobą wieńcowa, zagrożonych zawałem serca , po zawale ,itd.,



Tak, to moja historia !!!

TEMAT WARTY ZGŁĘBIENIA A Z PEWNOSCIA PRZYNAJMNIEJ ZAPOZNANIA SIE Z NIM.
Kilkadziesiąt już prawie lat  / bo ponad 30 / męczyłem się, bojąc się zabiegu Ablacji i czekając / kiedyś / na termin w Gdańsku, a problem stale narastał. Brałem leki , lecz... co jakiś czas dawkę musiałem zwiększać...dlaczego??? przecież miały mnie wyleczyć... a działo się odwrotnie !!!
Polfenon pomagał , ale w pewnym momencie 3 do 4 x po 300 mg i nie zawsze ....czasami , karetka, szpital , kilka razy w roku i nagle .....
Dzisiaj , już raczej z przyzwyczajenia , może profilaktycznie, 150mg 1 raz dziennie i czasami jeszcze zapomnę .
Przechodząc program CELLRESET , nawet o tym nie myślałem, chciałem zgubić wagę i poczuć się lepiej.


 
Pozbyłem się: nadmiaru wagi , choć jeszcze sporo do zrobienia przede mną 
 
- nadciśnienia / zupełnie / teraz jest idealne
 
-problemów z częstoskórczem napadowym - oceniam, że obecnie jest to mniej o min. 95 % / właściwie nieodczuwalne/ do 100% !Rewelaja !!
-
problemów skórnych,
- podwyższonego poziomu cukru 
-i być może jeszcze innych , których nie badałem
- a to dopiero początek !!!!!!
Ale wracając....
Leki brałem cały czas i nawet na początku, w trakcie programu. Dopiero w pewnym momencie podczas trwania programu zauważyłem, że nawet kiedy brałem leki , to wcześniej objawy i tak były albo słabsze albo mocniejsze napady, a teraz ich wcale nie odczuwałem .Po konsultacji z lekarzem sam zacząłem zmniejszać dawkę , do 600mg/dzień, 450, 300, aż teraz, tak jak pisałem wcześniej , zmniejszyłem ja do 150 g dziennie  nawet i staram się nie brać już wcale !!! Od tego czasu  nie byłem w szpitalu ani razu / wcześniej aby uspokoić bicie serca -180-220 /min trafiałem na OIOM kilka razy w roku a nawet i 2-3 razy w miesiącu / - dokumentacja medyczna do wglądu / Dzisiaj , jak kilka dni nie wezmę Polfenonu , to czasami czuje taki dyskomfort, absolutnie chwilowy, ale to bardziej głowa i przyzwyczajenie , bo przez tyle lat brałem go 3-4 x dziennie . W międzyczasie a szczególnie w trakcie programu Cellreset , stosowałem te same leki co i kilka lat wstecz i w takich samych dawkach, tak więc z pewnością nie był to wpływ leków ani leczenia Zresztą, dzisiaj wiem , że leki nie miały , a wręcz nie mogły tego wyleczyć, miały zmniejszyć problemy ale nic poza tym. To przez lata było dofinansowywanie farmacji i lekarzy , a wystarczyło zacząć prawidłowe odzywianie i co najważniejsze dostarczyć sercu i nie tylko / dokładnie komórkom / niezbędnych  składników  odzyczych !!!
 
W między czasie znalazłem jedną z teorii Dr. Ratha , właśnie dotyczącą tego , m.in. schorzenia , i byłem w szoku. Właśnie tak to wszystko zadziałało , właśnie tak jak to opisał .
 
Organizm w dużej mierze , sam potrafi poradzić sobie z chorobą , tylko czasami trzeba mu pomóc !!!! żywienie, a właściwie odżywianie na poziomie KOMÓRKOWYM , może nam zapewnić i zagwarantować ogrom zmian na lepsze w naszym organizmie.
 
Reset, oczyszczenie i odżywienie naszych komórek , odpowiednio programuje ich działanie , naprawiając nas od podstawowego budulca naszego organizmu, którym jest POJEDYNCZA KOMÓRKA !!!!!
Podstawa programu CELLRESET jest dostarczenie bezpośrednio do każdej naszej komórki wszystkich niezbędnych składników odżywczych dokładnie tam gdzie są niezbędne , dokładnie wtedy , kiedy ich potrzebują i w takiej ilości , jaka jest im niezbędna do prawidłowego działania , w jak najbardziej biodostępnej dla nich formie, co jest możliwe dzięki specjalnej, opatentowanej  technologi !!!
M.in. również witamin , minerałów, aminokwasów egzogennych, wszystkich 96 niezbędnych do życia składników odżywczych w najbardziej przyswajalnej formie !!!













Zapisz